Masthead header

Iceland | November 2015

Siedząc na lotnisku Chopina w Warszawie, w oczekiwaniu na kolejną podróż, znalazłem w końcu chwilę na nowy wpis na www. Ostatnie kilka miesięcy było dosyć intensywne „zdjęciowo”, jednak brakowało chwili na obróbkę zdjęć prywatnych. Cały czas na dysku w domu zalega kilka folderów, czekających żeby się nimi zająć (Stavanger, Praga, Madera). Będą musiały jeszcze chwilkę poczekać…

Na zdjęcia z ostatniego wyjazdu na Islandię musiałem znaleźć czas z kilku powodów, między innymi żeby troszkę ruszyć stronę przed tripem, który pisząc te słowa, zaczynam. Żeby nie przedłużać wstępu zapowiem tylko, że przez najbliższe kilka tygodni powinienem w miarę regularnie publikować tutaj fotografie z Azji płd-wsch. Postaram się też napisać parę słów, ale to zawsze przychodzi mi znacznie trudniej niż fotografowanie:)

Poniżej prezentuję zdjęcia z trzydniowego wyjazdu na Islandię, która od dawna była moją wymarzoną destynacją. Tegoroczna wizyta była moją drugą, jednak poprzednim razem ograniczyła się w zasadzie tylko do stolicy – Reykjaviku. Tym razem udało się zobaczyć trochę tego, co moim zdaniem najważniejsze na Islandii – natury. Wodospady, gejzery, góry, wulkany, rzeki, plaże, klify i ocean. To tak w skrócie. Oprócz tego: najlepsze na świecie hot-dogi z baraniny, jagnięcina, zupa z homara, szaszłyki z przegrzebek i steki z wieloryba (Bar Sæegreifinn w Rejkiawickim porcie, najlepszy!). Plus baseny, gorące źródła i przepiękne ŚWIATŁO!

Na zdjęciach: Reykjavik, Geysir, Gulfoss, Thingvellir, Seljalandsfoss, Skogafoss, Solheimsandur + rozbity samolot, Kirkjufjara, Reynisfjara, Vik i Saljavallalaug.

Dla fotografujących: wszystkie zdjęcia wykonane Fuji x100s. Świeżutki zakup sprawdził się w podróży idealnie. Oczywiście, brakuje czasami szerszego kąta, a czasem trochę tele, jednak daje on przede wszystkim dużą swobodę zarówno podróżowania (kilkaset gram zamiast kilku kilogramów sprzętu) jak i fotografowania (odpowiednik 35mm, moja ulubiona ogniskowa; f/2.0 pozwala na dużo).

Miłego oglądania!

Ola Maniuk -

Pięknie!