Masthead header

36 frames | 2017

W zeszłym roku wymyśliłem sobie taką oto formę fotograficznego podsumowania roku – 36 frames. 36 klatek z 2017 obiecałem sobie opublikować do końca lutego. I tak też czynię. Przez te ostatnie 12 miesięcy działo się sporo, a tak niewiele za razem. Praktycznie wszystko kręciło się wokół jednego – oczekiwania na Piotrusia, a przez ostatnie dwa tygodnie roku, już wokół niego samego:)

Na zdjęciach życie codzienne, spacery, koncerty, krótkie wyjazdy wakacyjno-weekendowe. Po raz pierwszy od kilku ładnych lat praktycznie nie wyjechałem z kraju. Gdyby nie trzydniowy, mimo wszystko służbowy, wyjazd na Islandię (z Magdą i Maćkiem, których sesję ślubną publikowałem niedawno na slubnyreportaz.com). Ale za to odwiedziliśmy ponownie Podlasie, w którym zakochaliśmy się rok wcześniej, pojechaliśmy w Bieszczady, które od dawna nam się marzyły i odkryliśmy cudowne miejsce na Warmii – Łan Sztuk. Polecamy 100%! Najlepiej w połączeniu z wizytą w Camp Spa.

Sprzętowo – bez zmian – nadal towarzyszem codziennym niezawodny Fujifilm x100s, obok „służbowych” Nikonów D700 i D750 + analogowa Minolta x300 z 50ką f/1.7. Kilkanaście klisz wypstrykanych w 2017, część z nich jeszcze czeka na zeskanowanie i postaram się zrobić wpis lub wpisy „analogowe”.

Miłego oglądania!